Uspołecznianie antropocenu

"Uspołecznianie antropocenu. Ekowerwa i ekologizowanie ekonomii" Ewa Bińczyk

Po przeczytaniu "Przebudowy społeczeństwa" Bookchina oraz "Wyznań otrzeźwiałego ekologa" Kingsnortha, pora była, aby zejść na ziemię. Uczyniła to właśnie pozycja "Uspołecznianie antropocenu". Dla wielu rewolucyjna i utopijna, dla mnie stanowi realistycznie przedstawienie dalszych możliwości rozwoju społeczeństw zamieszkujących Ziemię.

Ewa Bińczyk, w swojej książce, identyfikuje problemy i ich przyczyny, z którymi mierzymy się jako ludzkość, oraz przedstawia rozwiązania. Prezentuje przegląd wybranych prac ekonomistów i naukowców oraz możliwości, przed którymi stoimy. Wyjaśnia czym jest dewzrost, konieczność jego zastosowania jak i również szanse, które ze sobą niesie. Identyfikuje przyczyny marazmu, które ogarniają chyba nas wszystkich, jeżeli chodzi o ochronę środowiska, i proponuje sposoby jego przełamania. Udowadnia konieczność wprowadzenia myśli humanistycznej, skoncentrowanej na człowieku, do globalnej polityki, skoncentrowanej na wskaźnikach finansowych. Równocześnie wizje, które prezentuje, są realistyczne, wykonalne i nie zakładają poświęcania się jednostek.

Dla mnie była to książka trudna, przede wszystkim ze względu na język, jakim jest napisana. Zdecydowanie łatwiej było mi czytać jedną z przywoływanych w niej prac, czyli "Postwrost. Życie po kapitalizmie" Tima Jacksona, której jednak nie ukończyłam, bo pani Bińczyk w sposób udany streściła czytelnikom jej zawartość. Do "Uspołeczniania antropocenu" na pewno wrócę w przyszłości, żeby lepiej ją zrozumieć, natomiast już teraz polecam ją każdemu, kto nie wyobraża sobie innego systemu politycznego niż obecny lub nie widzi możliwości uniknięcia katastrofy.