Projekt Zdrowie

Ostatnio mój partner polecił mi książkę "Projekt zdrowie. Szwedzki poradnik inteligenta" A. Hansena oraz C. Sundberga, która mnie zachwyciła. Cała książka poświęcona jest niezwykłemu lekowi, jakim jest aktywność fizyczna. Obecnie mało kto nie ma z nią kłopotu. Na jednej konferencji usłyszałam, że jesteśmy cywilizacją "trzech foteli"- fotel w domu, fotel w samochodzie i fotel w pracy, a wystarczy przecież tak niewiele, żeby poprawić sobie zdrowie. I nie, nie chodzi o to, żeby wyciskać z siebie siódme poty na siłowni, zmuszać się do biegania albo do mierzenia się z wodą na basenie. Przynajmniej nie głównie o to.

W medycynie istnieje takie pojęcie jak NEAT (non-exercise activity thermogenesis), czyli po polsku spontaniczna aktywność fizyczna, ale ja lubię na to mówić "ruchliwość". Bycie ruchliwym, czyli: wchodzenie po schodach zamiast korzystania z windy, podejście kawałek z parkingu, pójście na zakupy pieszo, nawet nadmierna gestykulacja czy wiercenie się na krześle - przykłady można mnożyć w nieskończoność. Dlaczego to jest takie ważne? To wyjaśnia pierwsza część książki.

Już na wstępie dowiadujemy się, że pół godziny szybkiego spaceru dziennie zapobiega cukrzycy, chorobom serca, depresji, a nawet nowotworom lepiej niż niejedna tabletka. Wielu z nas o tym słyszało, ale czy słyszeliśmy o tym, że "siedzący tryb życia zabija"?

Autorzy udowadniają nam, że niezależnie od poziomu aktywności fizycznej, jeżeli siedzimy większość doby, to ryzykujemy własnym zdrowiem prawie tak samo, jakbyśmy wcale się nie ruszali. Na szczęście badania pokazują, że wystarczy nawet chwila ruchu - jak rozprostowanie nóg przez minutę - aby organizm wrócił do normy. I w tym właśnie pomaga nam NEAT, owa ruchliwość, poszukiwanie każdej drobnej okazji, aby trochę się poruszać. Dodatkowo, w książce znajdziemy tabelkę z przykładami codziennej spontanicznej aktywności i jej wpływem na masę ciała. Na przykład codziennie chodzenie 500 metrów do pracy z przystanku autobusowego pomoże nam zredukować masę ciała o 0,4 kg rocznie. Ziarenko do ziarenka i niewielkim kosztem można poprawić sobie ogólne zdrowie, a także zadbać o prawidłową masę ciała.

Planuję w przyszłości częściej poruszać temat NEAT, "ruchliwości", bo uważam ją za proste i dostępne narzędzie dla każdego z nas, bez względu na poziom wytrenowania. Tymczasem zachęcam do lektury tej książki, bo jest przystępna, bardzo szeroko opisuje wpływ aktywności fizycznej i treningów na zdrowie oraz procesy starzenia się. Autorzy nie zapominają także o tych, którzy nie dysponują w tygodniu dodatkowym czasem na aktywność fizyczną i pokazują jak w praktyce realizować ową receptę na najtańszy i najlepszy lek świata