Depreskrybcja leków
Podczas Sympozjum w Splicie 2026 poruszono ważny temat dotyczący depreksrypcji leków. Depreskrypcja czyli odstawienie, „odpisywanie”.
Zapisać lek pacjentowi jest szalenie prosto: wystawia się receptę, daje zalecenia i tyle. Często, jeżeli nikt tego nie kontroluje, taka recepta może być przedłużana latami, a przecież dany lek nie musi być już dłużej potrzebny. Jeżeli natomiast chce się daną substancję pacjentowi odstawić, trzeba się już zacząć tłumaczyć. Najpierw przed pacjentem, potem nierzadko przed jego rodziną, a na końcu może się okazać konieczne tłumaczenie lekarzowi, który ten lek na samym początku włączył.
Leki warto odstawiać w wielu przypadkach: gdy nie są już dłużej potrzebne, gdy wywołują działania niepożądane albo gdy wchodzą w interakcje z innymi substancjami. Czasami wskazana jest zamiana leku na inny. Często leki po prostu szkodzą: wywołują zawroty głowy i upadki, zmniejszają koncentrację i pogarszają pamięć albo powodują zaburzenia wchłaniania substancji odżywczych.
Grupami leków, które są szczególnie zalecane do odstawienia są:
-
benzodiazepiny i tzw. zetki czyli leki nasenne. U osób w podeszłym wieku często wywołują upadki, uzależniają i zaburzają architekturę snu. Są lepsze metody leczenia bezsenności jak chociażby terapia poznawczo-behawioralna bezsenności (CBT-I)
-
inhibitory pompy protonowej (PPI) stosowane m. in. w chorobie refluksowej przełyku - zmniejszają wchłanianie witamin, mogą zwiększać ryzyko osteoporozy. Powinny być stosowane maksymalnie krótko, przeplatane z innymi metodami leczenia w tym zmianie nawyków żywieniowych.
-
leki psychiatryczne, w tym leki uspokajające, gdy ich stosowanie nie jest już dłużej konieczne. Tu jednak należy zachować ostrożność i nigdy nie robić tego na własną rękę!
-
leki przeciwbólowe - przyjmowane często nawet w przypadku, gdy źródło bólu zostało już wyleczone.
Są nawet badania, które pokazują, że u pacjentów mocno schorowanych, w bardzo podeszłym wieku (np > 80 lat) można bezpiecznie odstawić również leki z innych grup. Paradoksalnie, czasami im młodsza osoba tym silniejsze(!) ma wskazanie do przyjmowania niektórych leków, np. statyn w przypadku rodzinnej hipercholesterolemii - może dzięki temu uniknąć zawału lub udaru w wieku 40 lat. Pamiętam jak jedna starsza pacjentka zareagowała płaczem, gdy kazałam jej się pozbyć połowy leków i suplementów, które zażywała, a były to pełne dwie siatki opakowań. Było mi jej bardzo szkoda i miałam wątpliwości, czy postąpiłam słusznie, dopóki nie wróciła parę tygodni później z lepszym samopoczuciem oraz poprawionymi parametrami nerkowymi. Także da się i często warto!