Festiwal Medycyny Stylu Życia 2025
W końcu się doczekałam! W listopadzie 2025 udział w Festiwal Medycyny Stylu Życia w Łodzi. Dlaczego to było dla mnie takie ważne? Bo każdy udział w konferencji stanowi dla mnie inspirację na przyszłość, wyznacza kierunek w którym chcę iść. A, jak już miałam szansę się wielokrotnie przekonać, wydarzenia sygnowane przez Polskie Towarzystwo Medycyny Stylu Życia są szczególnie jakościowe i merytoryczne. Praktycznie na wszystko cytują badania naukowe i metaanalizy.
Muszę przyznać, że w głębi duszy liczyłam w strefie wystawców na jakieś kadzidełka i inne czary mary, ale nikt, kto nie przedstawił dowodów na potencjalną skuteczność, się nie prześlizgnął. Mogłam więc popatrzeć jak się tłoczy olej lniany, popróbować matchy oraz zaopatrzeć się w różne odżywki białkowe. Wykłady otwarte mnie korciły, ale ciężko było by mi się rozdwoić, więc śledziłam tylko te dla profesjonalistów ochrony zdrowia.
Dwa lata temu, przygotowując się do egzaminu specjalizacyjnego z medycyny rodzinnej, często napotykałam się na zalecenia: aktywność fizyczna, odpowiednia dieta, redukcja stresu. Ale JAKA aktywność fizyczna, ile i kiedy, nie było już wyjaśnione. W przypadku odżywiania było nieco lepiej, można się było dowiedzieć jaka restrykcja kaloryczna jest zalecana np. w stłuszczeniowej chorobie wątroby, jakie produkty zalecane w cukrzycy a jakie w nadciśnieniu. Ale psychodietetyka? Higiena spożywania posiłków? W wielu podręcznikach takie zagadnienia już się nie zmieściły. Do tej pory pamiętam pytanie na egzaminie o leczenie bezsenności pierwszego rzutu i prawidłową odpowiedź: terapia poznawczo-behawioralna. Potem jednak nikt już o tą terapię nie pytał, w materiałach też próżno było szukać jej zasad. Czasami tylko mignął gdzieś termin "ograniczanie czasu spędzanego w łóżku".
Przyczyną, dla której nie mogłam się doczekać Festiwalu było to, że mogłam uzyskać odpowiedzi na te i wiele innych pytań. Mogłam zrozumieć, czym jest warunkowanie w bezsenności, dowiedzieć się o roli stylu życia w patogenezie i leczeniu depresji oraz uzyskać konkretne wskazówki jak formułować zalecenia dietetyczne.
Czasami sobie myślę, że szkoda, że nie wiedziałam tego wszystkiego gdy zaczynałam specjalizację, ale wiecie co? Ja sama musiałam najpierw zadbać o swój styl życia, aby teraz mieć siły na kolejną dawkę medycznej wiedzy.